I'll be here from time to time, but not so often, so... I'm sorry my friends, please forgive me!
********************************************
Nadeszło. Niespodziewanie, choć przecież oczekiwane z tęsknotą.
Ogarnęło mnie swym żarem,
i kazało płonąć od świtu aż po zmierzch,
by potem nocą napawać się orzeźwiającą bryzą.
Spierzchnięte wargi chłoną wilgoć z łapczywą rozkoszą.
Zanurzam palce w złote promienie Słońca,
a ono omiata mnie swym gorącym oddechem...
Pochłonęło mnie bez reszty.
Oddałam mu się bez reszty.
Lato... Ach... To Ty! ^^
*******************************************
Tak! Wreszcie urlop! 3 "dzikie" tygodnie!!!
Ponieważ plany wyjazdowe szykują się bogate i częściowo spontaniczne, więc będę tu pewnie przez ten czas zaglądać z nieco mniejsza częstotliwością
Iiihaaa!!!







